ROZDZIAŁ DRUGI (i kolejne)
2009: czyli wszystko tak naprawdę dopiero przed nami

Tym sposobem dotarliśmy wreszcie do momentu, kiedy nic nie stoi na przeszkodzie, aby podjąć się próby opisania bieżących zjawisk – czyli liberatury t a k z w a n e j. Po zaprezentowaniu obfitej (choć i tak niepełnej) listy utworów antycypujących świadomie uprawianą liberaturę, nadszedł czas na omówienie książek pisanych i wydawanych już pod liberackim szyldem, oraz wszelkich działań z nim kojarzonych. Na tym może jednak poprzestaniemy, odstępując pola komuś, kto zagwarantuje większy dystans do przedstawianego tu zagadnienia.
Kończymy ten opis w momencie dość symbolicznym: tuż przed planowaną na jesień tego roku w serii „Liberatura” pierwszą oficjalną publikacją Oka-leczenia, książki, od której refleksja nad liberaturą się zaczęła. Po dziewięciu latach od sporządzenia dziewięciu egzemplarzy prototypowych (aż strach pomyśleć, ile przyszłoby nam czekać gdyby tych prototypów było więcej), trójksiąg wreszcie ma szansę dotrzeć do szerszej grupy czytelników.
Natomiast osobników gustujących w tekstach suchych jak pieprz, odsyłamy jeszcze do bibliografii przed- i pod-miotu (w formie kalendarium), przyrządzonej specjalnie na potrzeby owego sumiennie (nie)napisanego rozdziału:
© Katarzyna Bazarnik & Zenon Fajfer, 2009
WSTĘP
ROZDZIAŁ PIERWSZY
ROZDZIAŁ MINUS PIERWSZY:
do roku 1759: czyli od Trismegistosa do Tristrama
1759-1939: czyli od Tristrama do Finnegana
1909-1969: czyli od futuryzmu do książki artystycznej
1959-1759: czyli od postmodernizmu z powrotem do sternizmu
1963, 1961, 1962, 1969: czyli liberacka gra z przypadkiem
1929-2009: czyli od Work in Progress do Kota w Worku
ROZDZIAŁ DRUGI (i kolejne)

